KOSZYCE
Osada koszy i św. Stanisława
Dawne miasto, wyznaczone do dawania podwód posłańcom królewskim udającym się na Litwę. W jego herbie początkowo były kosze, później św. Stanisław. Męczeństwo krakowskiego biskupa upamiętnia obraz przechowywany w tutejszym kościele. Dzieje społeczności lokalnej prezentuje szerzej Muzeum Ziemi Koszyckiej.
www.koszyce.gmina.pl
1. Walki rycerskie na Rynku - Dni Koszyc 2009
Muzeum Ziemi Koszyckiej
www.koszyce.gmina.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=99%3Ainformacje-o-muzeum&catid=35&Itemid=154〈=pl
Kościół pw. św. Marii Magdaleny - obraz św. Stanisława
www.smm.koszyce.parafia.info.pl
Koszyce, czyli dawne Koszyczki, otrzymały prawo magdeburskie jeszcze przed objęciem tronu przez Władysława Jagiełłę, ale to właśnie ten król ponowił lokację miasta w 1421 r. i ustanowił jarmark na dzień św. Marii Magdaleny. Dwadzieścia lat później mieszczanie z pobliskiego Opatowca wytoczyli koszyczanom w Krakowie spór sądowy z powodu zamiany koni, co wskazuje na dawną metrykę ich obowiązków podwodowych. W znanym nam już zarządzeniu królewskim z 1508 r. Koszyce zostały ujęte jako jeden z punktów przystankowych (pomiędzy Nowem Brzeskiem i wspomnianym Opatowcem).
„Lustracja województwa krakowskiego” z 1564 r. przy opisie cła zwanego mostowym wskazała na gościniec z Krakowa ku Lublinowi (stąd dawne nazwy ulic: Krakowska – obecnie Kościuszki i Lubelska – teraz 3 Maja). O jego naprawę zobowiązany był tu dbać wielki rządca. Starodawnym zwyczajem w Koszycach pobierano wówczas myto od wozu kupieckiego oraz gościnnego, jak również od wołów. Uzyskane w ten sposób środki przeznaczano na naprawę mostów i utwardzanie dróg. Były one jednak w kiepskim stanie i mieszczanie zwrócili się do króla z prośbą o podwyższenie mostowego.
Nasze informacje wzbogacają również zapiski lustratorów dróg województwa krakowskiego z 1570 r., którzy kontynuując swą podróż odwiedzili: Dolany, Jaksice, Książnice Wielkie, Morsko, Wroczków, Koszyce, Filipowice, Rachwałowice, Przemyków i Ławy. W tym miejscu natrafili na granicę województwa krakowskiego z sandomierskim, w związku z czym zaniechali dalszej podróży. Podczas ich przejazdu mieszczanie koszyccy ukazali przywilej na cło, wystawiony przez króla przed czterema laty na sejmie w Lublinie. Z kiepskich dróg wymawiali się wodami, które „pobrały dyle”, ale obiecali ich naprawę.
Jak dowiadujemy się w Muzeum Ziemi Koszyckiej, w herbie Koszyc początkowo były kosze, a później pojawił się św. Stanisław. Męczeństwo biskupa krakowskiego upamiętnia obraz z XVI w. z kościoła parafialnego. Zawiera on również znamienny detal: przedstawia wędrowca, być może pielgrzyma, podążającego gościńcem i oddającego pokłon przydrożnemu krzyżowi. Zwróćmy również uwagę na Rynek, ożywający m.in. podczas Dni Koszyc. Skarby okolicznych miejscowości na trakcie to m.in.: ołtarz z warsztatu Wita Stwosza w Książnicach Wlk. oraz kościół pw. św. Katarzyny w Przemykowie.


